Kolejna studniówka za mną i uświadomiłam sobie dzisiaj, że właściwie będę musiała uczestniczyć w każdej następnej, ponieważ zajmuję się fanpagem szkoły. Nie, że nie lubię popatrzeć na uczniów i pozachwycać się, zwykle ze wzruszeniem, ich niecodziennym wizerunkiem i tańcem. O, nie! Chodzi raczej o lenistwo. O to, że do takiej imprezki też muszę się jakoś przygotować, a często nie mam ani ochoty, ani czasu chodzić po sklepach. Na szczęście coraz częściej korzystam ze wsparcia dwóch młodych istot żyjących pod moim dachem, u których chętnie się zapożyczam. W tym roku na przykład nie musiałam kupować szala 😜
Nagrałam dwa filmiki poloneza – taniec w wykonaniu obu utworzonych grup – które chętnie tu zamieszczę. A co? Wy też się pozachwycajcie polską młodzieżą.
Jedna z uczennic, gdy podeszła do mnie podczas studniówki, powiedziała:
Uczennica: Bije od pani nieziemski spokój.
Ja: Hm… Myślałam, że zawsze jestem spokojna. No chyba że – dodałam gromkim głosem, teatralnie – Się nie łuczycie!
Uczennica: Tak, ale podczas lekcji to inny spokój. Wtedy jest pani jak huragan. Spokojny, ale nastawiony na działanie.
Ja: A! Rozumiem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz