sobota, 24 października 2020

czwartek, 8 października 2020

nieznane milenium

Mocna w gębie, słabsza w nogach  jak na polonistkę przystało  zagalopowałam się wczoraj podczas lekcji:

 Czy pamiętacie może nastroje panujące u schyłku poprzedniego wieku, gdy ożyły nagle wszystkie Nostradamusy, Baby Wangi i inni ojcowie Klimuszki, a ludzkość pogrążyła się w niepokoju, spodziewając się rychłego końca świata? - zapytałam, wstyd przyznać, bez namysłu.

Młodzież spojrzała na mnie podejrzliwie, ze zdziwieniem trochę, i – chyba na szczęście – zanim wcisnął mi się na usta dekadentyzm w parze z fin de siècle, których istotę chciałam omówić poprzez luźną analogię do wydarzeń z końca XX wieku, oprzytomniałam. 

Siedział przede mną rocznik 2003!

Czy koniec świata był tak dawno temu?! 

(8 października 2020)