Najwięcej treści kryje się w milczeniu, w niewypowiedzianych – z różnych powodów – słowach, w wypełnionych po brzegi przestrzeniach między wierszami. W nich właśnie mieści się esencja życia i prawdy.
czwartek, 29 lutego 2024
środa, 28 lutego 2024
wtorek, 27 lutego 2024
jest nadzieja!
Drodzy Państwo!
Kaj walczy. Nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Wczoraj, gdy zabieraliśmy go z kliniki do domu, lał się przez ręce, nie było z nim kontaktu, nie umiał utrzymać się na nogach. Rozpacz. Dzisiaj – z głową w górze zamerdał ogonem, witając się z rodziną! To było wielkie coś! Radość nie do opisania.
Nadzieja wraca.
Odpoczywa teraz biedulek. Niech śpi, niech nabiera sił, jutro, jak wróci pod kroplówkę, będą mu potrzebne.
poniedziałek, 26 lutego 2024
nadzieja umiera ostatnia
Zanim pojawił się w naszym życiu, trzy razy dziennie przez miesiąc smycz wyprowadzana była sama. Taki test na odpowiedzialność – zdany na 100%
Dzisiaj ważą się jego losy. Nie podjęliśmy decyzji o eutanazji, nie daliśmy rady. I chociaż ma bardzo małe szanse, jak powiedziała pani weterynarz, to jednak je ma. Nie moglibyśmy żyć z myślą, że nie zrobiliśmy wszystkiego, co w naszej mocy, żeby mu tę szansę dać.
Najbliższe dni będą decydujące, mobilizujemy całą wiarę, jaką mamy w sobie, żeby się udało.
Sił w łapach, Kaju. I w SERCU! Bardzo chcemy, żeby jeszcze dla nas biło.
niedziela, 25 lutego 2024
nasza codzienność
piątek, 23 lutego 2024
czasami droga życia znajduje cię sama
Nigdy nie chciałam być nauczycielką. Kiedy studiowałam polonistykę, wybrałam redaktorsko-wydawniczą specjalizację – z miłości do języka, z przekonania, z potrzeby. Przez jakiś czas zajmowałam się edycją i korektą tekstów staropolskich i dawało mi to bardzo dużo satysfakcji. Ponieważ w moim studenckim planie powstały wtedy luki, postanowiłam wypełnić je przedmiotami z innej specjalizacji i tak oto rozpoczęłam kształcenie w kierunku nauczycielstwa. Jak sama powiedziałam: "Nigdy nie wiadomo, co się w życiu przyda".
Nie zapomnę stresu i popłochu, jakie przeżywałam, kiedy odebrałam telefon ze szkoły, do której złożyłam swoje CV. "I co ja teraz zrobię?!" – pytałam przerażona. Chciałam tylko zbadać rynek pracy, nie zamierzałam zatrudniać się w placówce oświatowej.
Pierwsze miesiące spędzone z młodzieżą to nic innego jak JAZDA BEZ TRZYMANKI! Fizyczny i psychiczny rollercoaster, który przetrwałam dzięki ogromnemu wsparciu współpracowników – z całego serca dziękuję im za ich obecność, dostępność i dobre rady.
Dziś nie wyobrażam sobie życia w innym miejscu. Na języku polskim jest chemia – między mną a uczniami. Zwykle bardzo mnie inspirują i, jak się okazuje, uczą! Odwzajemniają moje starania, choć czasami droga do odwzajemnienia jest bardzo wyboista, ale wniosek końcowy zawsze przybiera formę tego samego pytania: "Nie można było tak od razu?".
Inspirują, uczą, ale też bawią. Hit sprawdzianowy, jaki kiedyś przeczytałam, oceniając prace uczniów, brzmi tak:
Bardzo panią lubię i chciałbym zaliczyć.
Polski język, trudna język. Do dziś uśmiecham się na wspomnienie zawartej w zdaniu dwuznaczności.
czwartek, 22 lutego 2024
dzielenie = mnożenie
środa, 21 lutego 2024
potrzeba matką wynalazków
wtorek, 20 lutego 2024
jest dobrze
niedziela, 18 lutego 2024
sen
sobota, 17 lutego 2024
taniec Jagny i Boryny
OGŁOSZENIE!
Już niedługo w kinach nowa wersja Chłopów!
(powiedziała Księżniczka, ta to ma pomysły 😅😅😅)
Mój wniosek: jestem stara, ale jara.
Jest ogień 💥
Jest moc 💪
PS Dwugodzinne prostowanie włosów na studniówkę dało efekt.
Nie wiem tylko czy oczekiwany 😂😂😂
piątek, 16 lutego 2024
idzie wiosna!
I mam na to dowód!
A wraz z nią czas nadziei i ponownego rozkochiwania się w życiu.
Już ostrzę sobie ząbki.
I co z tego, że dopiero połowa lutego. Nawet jeśli jeszcze spadnie śnieg albo zawita jakaś inna zawierucha, poniższe zdjęcia są dowodem, że życie zawsze znajdzie drogę do życia.
Znam to z autopsji.
środa, 14 lutego 2024
strata
czwartek, 8 lutego 2024
środa, 7 lutego 2024
wartość miłości
– Czy da się zmierzyć wartość miłości? – zapytało Serce.
– A co to jest miłość? – pytaniem odparł Rozum.
– Troska, wsparcie, uwaga, życzliwość, szacunek.
– To teraz zadaj sobie pytanie, czy takiej miłości, jaką deklarujesz i dajesz drugiej osobie, chcesz dla siebie.
– Tak, takiej miłości chcę też dla siebie.
– To znaczy, że kochasz?
– Całym sercem!
– Widzisz? Prawdziwa miłość wyraża się w postawie i w działaniu.
wtorek, 6 lutego 2024
gęba, która leczy
poniedziałek, 5 lutego 2024
duchowi sprzymierzeńcy
buty
niedziela, 4 lutego 2024
stalkerzy
tango
sobota, 3 lutego 2024
materialny ból
– Ból, który mam w sobie, jest tak wielki, że nie wiem, czy sobie z nim poradzę – powiedziało złamane Serce.
– Aż tak? – zapytał Rozum z troską.
– Aż tak. Przez to bardzo boli mnie brzuch i chce mi się wymiotować. Nie wiem, co robić.
– Pamiętaj, rośnie to, czemu poświęcasz uwagę. Spróbuj zająć czymś swój umysł i ciało.
– Czyli posprzątać dom?
– Na błysk!
piątek, 2 lutego 2024
Calineczka
Miałam sen, w którym nagle znalazłam się w otoczeniu grupy znajomych ludzi. I chociaż czułam, i wiedziałam, że ich znam, nie umiałam nikogo rozpoznać. W pewnym momencie posadzono mnie na krześle wewnątrz okręgu i kazano przyznać się do brania narkotyków. W magiczny sposób stałam się bardzo, bardzo malutka. Jak baśniowa Calineczka. Wszyscy wokół stali i przyglądali mi się ze zniecierpliwieniem, wymuszając swoimi spojrzeniami wyznanie prawdy. Przypomniałam sobie wtedy, że paliłam kiedyś papierosy, ale o narkotyzowaniu się nic mi nie było wiadomo. Wtedy zaczęłam zastanawiać się, czy ten nałóg można zaliczyć do wskazanej przez osaczających mnie ludzi kategorii używek.
– Przyznaj się i będziesz wolna – powiedział ktoś z tłumu tonem głosu niepozostawiającym mi wyboru.
W sekundzie przypomniałam sobie wszystkie życiowe przewinienia (a było ich naprawdę wiele!), niestety ani jedno nie miało związku z narkotykami. Przyciśnięta, osaczona, pozbawiona możliwości ucieczki krzyknęłam w końcu:
– Nie jestem ćpunką!
I z tymi słowami na ustach otworzyłam oczy.
czwartek, 1 lutego 2024
jasne komunikaty
Kiedy Ziębuszka przesłała mi zdjęcie ogłoszenia Akrobaty, które stworzył w 2008 roku, i napisała:
To nie jedyna rzecz, którą kocham w tych kartkach (najważniejsza jest chyba NATCHNIONA IDEA zrodzona w umyśle kilkulatka), ale jednocześnie uważam, że brak ślepego przywiązania do reguł ortograficznych czyni te dzieła wyjątkowo niepowtarzalnymi.
– nie mogłam się z nią nie zgodzić.











