– Nie, nie kupuj tego w Carrefourze. W Biedronce będzie taniej – mówię podczas sobotnich zakupów.
– To my jedziemy jeszcze do Biedronki? – pyta zdziwiony i opierający się przed dalszymi sklepowymi wojażami M.
– No tak!
– Nie mówiłaś.
– Jak nie? Pomyślałam przecież.
– Oj, jakoś niewyraźnie myślisz. I za cicho.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz