Ten, kto nigdy nie miał kłopotów ze spaniem, nie doceni wartości spokojnego, długiego i regeneracyjnego snu.
Przez kilka ostatnich tygodni budziłam się w środku nocy i długo nie mogłam ponownie zmrużyć oka, bo...
Bo było mi zimno! Przenikliwie zimno. Jakby ten cały chłód, który mroził każdą część ciała, tworzył się w moim wnętrzu, dlatego przykrywanie się kołdrą we flanelowej pościeli, drugą kołdrą w polarowej pościeli i grubym kocem w ogóle nie pomagało.
Z radością więc melduję, że noc z 17 na 18 lutego przespałam całą! Co to była za noc! Ze snu, wcale nie wczesnym rankiem, wyrwał mnie głos mary nocnej:
Nie po to ruszasz do przodu, żeby stać w miejscu.
Wyciągnij wnioski.
Uff, na szczęście była to dobra mara.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz