Kto jest autorem najznakomitszych wynalazków tego świata?
Kto szuka najlepszych rozwiązań odciążających człowieka w codziennym funkcjonowaniu?
Kto wymyśla bujaczki, huśtawki i inne gadżety dla niemowląt mające ułatwić opiekę nad berbeciami?
Mężczyźni!
Kiedy kupiliśmy dom, w przerażenie wprawiał mnie rozmiar okien, o których myciu oczywiście od razu pomyślałam. I pomyślałam też, że nie dam rady. No nie dam. Musiałabym cyklicznie poświęcać z dwa tygodnie, żeby je wszystkie ogarnąć.
Co na to moja Druga Pełna Połówka, mój M.? Zakupił robota, który myje za nas okna. I lustra.
Podłóg też mamy dużo. I brudzą się, jakby to rzekła młodzież, na potęgę! Marudzenie więc stało się nieuniknioną konsekwencją mozolnych obowiązków.
Co na to M.?
Kupił urządzenie, które przemieszcza się po domu i sprząta. Nie tylko odkurza, ale też myje podłogi i... gada!
Czekam teraz, aż moja Druga Pełna Połówka wyłoży się wygodnie na kanapie, z nogami opartymi na miękkiej pufie, włączy Netflix i powie, słysząc w tle lekki szum pracującej maszyny:
– Teraz nikt mi nie powie, że nie sprzątam w domu.
Nie mam argumentów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz