piątek, 3 marca 2023

rzepka

Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie,
Chodził tę rzepkę doglądać co dzień.
Wyrosła rzepka jędrna i krzepka,
Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka!

W szkole w południe na długiej przerwie
Podbiega Asia do Belfra w nerwie:
„W kibelku – mówi – na pierwszym piętrze
Dym z papierosów wzlata w powietrze”.
Belfer ma dyżur i myśli sobie,
Wreszcie renomę sobie wyrobię,
Podbiegnę, złapię, za fraki schwytam
I o przyczynę dziś nie zapytam.

Wbiega za Asią w czeluści dymu
Dokonać wreszcie zacnego czynu.
Za klamkę chwyta w dzikim ferworze,
Ciągnie i ciągnie, otworzyć nie może.

W kabinie siedzą dwie nastolatki,
Dymek wciągając do młodej klatki.
Tak być nie może, z tym trzeba skończyć
I ten proceder w szkole zakończyć.
Asia za Belfra,
Belfer za klamkę,
Oj, przydałby się ktoś na dokładkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, otworzyć nie mogą!

Zwołała Asia na pomoc Martę, 
Ta chwyta Asię, szarpie w zaparte!
Marta za Asię,
Asia za Belfra,
Belfer za klamkę,
Oj, przydałby się ktoś na dokładkę.
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, otworzyć nie mogą!

Pobiegła Marta ściągnąć dyrekcję,
Ta wnet zajmuje właściwe miejsce.
Dyrekcja Martę,
Marta za Asię,
Asia za Belfra,
Belfer za klamkę,
Oj, przydałby się ktoś na dokładkę.
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, otworzyć nie mogą!

Przybiega woźna z pomocą swoją,
Do boju rusza z calutką zgrają.
Woźna dyrekcję,
Dyrekcja Martę,
Marta za Asię,
Asia za Belfra,
Belfer za klamkę,
Oj, przydałby się ktoś na dokładkę.
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, otworzyć nie mogą!

Zbliża się Irek, zaciera ręce,
Gotowy pomóc paniom w udręce.
Otwiera zamek, oczom nie wierzą,
Kibelek pusty, z żadną młodzieżą.
Kabina, ściany i sedes cały…

Zebrane grono wytrzeszcza gały!

(3 marca 2023)