wtorek, 30 kwietnia 2024

posłuchaj

– Wystarczy najmniejszy bodziec i wszystko zaczyna mnie boleć – poskarżyło się Serce.


– I co wtedy czujesz? – zapytał Rozum.


– Nienawidzę mojego ciała. Ono w ogóle nie chce mnie słuchać. 


– A może to ty nie słuchasz jego? Skup się na nim i zapytaj, co ma ci do powiedzenia.

poniedziałek, 29 kwietnia 2024

warto pytać

– Czasami boję się zrobić jakiś krok – powiedziało Serce.


– Czego boisz się najbardziej? – zainteresował się Rozum.


– Negatywnej odpowiedzi, ponieważ coś, o co chcę zapytać, jest dla mnie bardzo ważne.


– Jeśli nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi NIE – wywnioskował Rozum – Więc gdy się odważysz, możesz tylko zyskać.

niedziela, 28 kwietnia 2024

ocena wieku

Wysłałam Ziębuszce swoje zdjęcie z uczniami z zakończenia roku. Rzuciła okiem i stwierdziła, mając na myśli mój wygląd i wiek:

– [...] jesteś słabo odróżnialna.

– Podlizujesz się? – zapytałam.

– No 😘

Przynajmniej jest szczera 😉

sobota, 27 kwietnia 2024

zakończenie roku

Rozstałam się wczoraj ze swoimi Wychowankami. To moment, do którego długo się przygotowywałam. Kiedy sama kończyłam liceum, po raz pierwszy w życiu usłyszałam Dezyderaty – ich treść stała się dla mnie drogowskazem w drodze do dorosłości, dlatego bardzo chciałam, żeby usłyszeli je również moi Uczniowie.


Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu – pamiętaj, jaki spokój może być w ciszy. Tak dalece, jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.

Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni  nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść. Jeśli porównujesz się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od Ciebie.

Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami, jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu. Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach – świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech Ci to nie przesłania prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć. Nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa. Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą – bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla Ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla Ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki, jaki być powinien.

Tak więc, bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz, i jakiekolwiek są twe pragnienia.

W zgiełku ulicznym, w zamęcie życia zachowaj pokój ze swą duszą. Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny.
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
(DesiderataMax Ehrmann)

Przygotowałam listy, w których starałam się zaakcentować najmocniejsze strony każdego z Uczniów. Mam nadzieję, że poczuli się ważni. Bo tacy właśnie są.



To był dla mnie bardzo emocjonujący dzień.

czwartek, 25 kwietnia 2024

podziękowania

Zakończenie roku klas 4. dopiero jutro, a ja już dziś otrzymałam od Rodziców mojego Wychowanka piękny prezent. Przyszli dzień wcześniej, żeby się ze mną spotkać i żeby podziękować za przeżyty wspólnie czas, a to przecież ja powinnam im podziękować za mądre podejście do spraw wychowawczych, za rozsądek i niełamanie kręgosłupa moralnego dziecka, które dopiero uczyło się życia, za życzliwe podejście do mnie i rozmowy odbywające się w atmosferze zrozumienia i szacunku, za wspieranie moich wychowawczych inicjatyw, za ciepło i zaangażowanie, które sprawiały, że zawsze było mi bardzo miło się z nimi spotykać. Tacy Rodzice to skarb. A Młody niech idzie w przyszłość i rozwija skrzydła!

Z całego serca dziękuję 💖

To była dla mnie bardzo wzruszająca chwila...


środa, 24 kwietnia 2024

ciężar na głowę

Moja mama zawsze powtarzała: małe dzieci ciężar na ręce, duże dzieci ciężar na głowę. 

Wymyślił – wyjazd do Danii na zrywanie chwastów. Rwie się to to do dorosłości, kasa mu się marzy, a moja głowa staje się coraz cięższa.

Nie, żebym mu nie ufała, ale nie mógłby poczekać z wyskokami w dorosłość chociaż kilka lat? Cztery? Może pięć?

wtorek, 23 kwietnia 2024

prezent

Jestem dumną posiadaczką pięknych kolczyków. Mama mojego Wychowanka podarowała mi prezent. To jedna z takich chwil, które zostają w pamięci na długo, może nawet na zawsze – głęboko poruszają i pozostawiają ślad czegoś dobrego, czego nie da się wyrazić słowami. Ten prezent ma dla mnie szczególną wartość. Jest nie tylko świadectwem 4 lat współpracy, która w moim odczuciu była bardzo udana, ale też wspomnieniem wielu ważnych momentów. Takich Rodziców życzę wszystkim. I sobie! I wcale nie dlatego, że dają piękne podarunki 😊

Z całego serca dziękuję 💖





Drodzy Państwo, można mi zazdrościć!

poniedziałek, 22 kwietnia 2024

otworzyłam się na miłość

W listopadzie 2022 roku poddałam się diagnostyce, ponieważ mój stan zdrowia znacznie się pogorszył. To był bardzo trudny czas. Choroba, z jaką mierzyłam się od 2010 roku, i jej objawy stały się dokuczliwe do tego stopnia, że nie mogłam wykonywać normalnie codziennych czynności. Miałam wtedy do siebie ogromny żal. Nienawidziłam słabości, jaką generowała, i siebie, ponieważ czułam się niewystarczająca, niepotrzebna i zbędna z własną niedoskonałością. Na domiar złego obszar ciała objęty zmianami należał do wstydliwej dla mnie sfery, dlatego długo (zbyt długo!) mierzyłam się z problemem sama. Dzisiaj wiem, że zupełnie niepotrzebnie.

Miałam wokół siebie ludzi, z którymi mogłabym podzielić się zmartwieniem, i każdy z tych ludzi byłby ze mną w momentach, gdy najbardziej tego potrzebowałam. W sierpniu 2023 roku poddałam się zabiegowi. Ze wzruszeniem wspominam wiadomości, jakie Beza wysłała wtedy do mojej drugiej Pełnej Połówki:

Hej! Co u Lideczki? Wszystko z nią OK? Nie chcę do niej pisać, żeby jej nie przeszkadzać.

Pozdrów ją ode mnie. I niech się odezwie, proszę, jak już będzie w lepszym stanie. Myślami jestem z nią.

Odezwałam się, było mi bardzo miło, kiedy M. przekazał mi te wiadomości, ale żałuję, że nie potrafiłam wtedy otworzyć się na jej miłość. Sama byłam gotowa wspierać ją w momentach, gdy tego potrzebowała, ale nie pozwoliłam jej dotknąć swojej wrażliwości, co doprowadziło do wielkiego emocjonalnego bólu. Fizycznie dochodziłam do siebie szybko, zmusiły mnie do tego okoliczności, ale psychicznie obsuwałam się w dół. Ciemny, bezbrzeżny, głęboki dół. W trudnych sytuacjach chowałam się przed światem, by nie dopuścić do przekonania, że mogę być dla kogoś ważna. 

Teraz już widzę, jak wielu ludzi mam po swojej stronie. Tworzę z nimi satysfakcjonujące, głębokie relacje, w których jest miejsce na wzajemne wsparcie i miłość. Dzięki nim, oraz odwadze, na jaką się zdobyłam, moje życie stało się pełniejsze. Przepraszam, że wcześniej tego nie umiałam.

A Ty? Potrafisz otworzyć się na miłość?

niedziela, 21 kwietnia 2024

jestem w domu

Śniło mi się, że latam. Około metra nad ziemią przemieszczałam się sprawnie i płynnie, z łatwością pokonywałam odległość wiodącą do domu. Wiedziałam jednak, że wzniesienie się wyżej ułatwiłoby i przyspieszyło podróż, nie musiałabym wtedy szerokim łukiem omijać przeszkód pojawiających się na mojej drodze. Domów czy wysokich drzew. Po jakimś czasie, gdy zbliżyłam się do wysokiej wierzby, zamachałam rękami wystarczająco intensywnie, by móc przelecieć nad nią. Od tej pory wysiłek, wręcz ponadludzki i wyczerpujący, musiał być ciągły. Dokładałam wszelkich starań, by utrzymać osiągniętą wysokość, którą automatycznie traciłam przy próbie chwilowego odpoczynku. 

W końcu dotarłam do celu. By wejść do domu, musiałam przecisnąć się przez mały otwór, przypominający ten, który montuje się w drzwiach dla kotów albo małych psów. Nie było to łatwe zadanie. Utknęłam. Na chwilę pozwoliłam pochłonąć się bezsilności. Zawieszona w połowie przejścia opadłam bezradnie z sił. Przestałam się przeciskać, miotać, położyłam głowę na zimnej posadzce i dałam sobie czas. Tyle, ile potrzebowałam, by nabrać mocy do mierzenia się z przeszkodą. W końcu w pełni sił podjęłam ostatni wysiłek i znalazłam się w domu.

Ten sen to moje życie. Całe lata szłam na łatwiznę, ponieważ bałam się zmierzyć z trudnościami, które zwyczajnie mnie przerastały, i wznosiłam się nie wyżej niż metr ponad ziemię. To wysokość, na jakiej człowiek nie stawia granic – trochę z powodu lęku, ale bardziej z powodu braku miłości do samego siebie – rezygnuje z walki o siebie, omija konflikty, podporządkowuje się, by nie stracić miejsca, które daje mu względne poczucie bezpieczeństwa i w konsekwencji staje się źródłem wewnętrznego cierpienia. W końcu znalazłam w sobie odwagę, dzięki której mogłam pokonać własne ograniczenia, co niestety na jakiś czas wywołało depresję, sprawiło, że utknęłam w przejściu prowadzącym do celu. Wycofałam się z życia towarzyskiego i pozwoliłam sobie na odpoczynek. Kiedy odnalazłam w sobie miłość i szacunek do samej siebie, mogłam o siebie zadbać. Po raz pierwszy w życiu. Depresja, i każdy objaw z nią związany, to odpowiedź na wszystko, co się właśnie działo – depresja to mój sprzymierzeniec. To najbardziej adekwatna reakcja.

Jestem w domu.

sobota, 20 kwietnia 2024

musi być lepiej

Ta pogoda, która jest dziś za oknem, woła o pomstę do nieba.

Pomstować nie lubię i nie chcę, więc wołam: wiosno, wróć!



piątek, 19 kwietnia 2024

powroty

Wrócić do miejsc, w których zgubiło się kawałki duszy. Pozbierać je, oczyścić i zlepić w całość. To też życie. 

Własne i kochane.

czwartek, 18 kwietnia 2024

Paryż

Niech ktoś mi powie, czy jest sprawiedliwość na tym świecie 😉 Tonę pod stertą prac, które jak najszybciej muszę sprawdzić, a moja druga Pełna Połówka chłonie życie w Paryżu. 






Żeby było sprawiedliwie, też się kiedyś udam w tamte strony. 

Mam nadzieję, że góry mi wybaczą.

ścieżki

boję się głośno odetchnąć

by nie spłoszyć spokoju 

w sobie

mam cel i cel rozświetla

ścieżki dobrego życia

środa, 17 kwietnia 2024

jawna reklama

Ziębuszka "reklamuje" znajdki.pl, a one "reklamują" 10-letniego labradora, który podobno (wierzę!) jest jak szczeniaczek.

Parafrazując i cytując Ziębuszkę:

Każdy szanujący się labrador jest jak szczeniaczek.

Czy jest szczeniaczkiem, czy nie. To taka ich cecha. Uśmiechnięte, rozdające buziaczki i czyhające na pieszczoty. Wdzięczne i naiwne.

Polecam Waszej uwadze, Miłośnicy Psów i Kotów!

Można pomóc nie tylko poprzez przygarnięcie pupila. 

Dowiedz się, jak możesz pomóc 👉 https://znajdki.pl/jak-pomoc

szkolne kwiatki

– Rozumiem, że mam napisać opinię? – pytam po konsultacji ze szkolnymi psycholożkami.

– Tak. Tak jak ty to potrafisz.

– Czyli poetycko jakoś? – dopytuję.

– Jak ty napiszesz, to nawet kurwa mać będzie całe w kwiatkach.

poniedziałek, 15 kwietnia 2024

tęsknota

Zawsze, gdy milknie telefon, wiem, że to Ty...

Nie dzwoń za często, proszę,

chcę utrzymać w garści garść swojego życia.



niedziela, 14 kwietnia 2024

nadrabianie straconego czasu

Nadrobiłyśmy z Bezą trochę straconego czasu. 

Ogródkową posiadówkę przerwałyśmy na chwilę spacerkiem.


I był tort! Oczywiście bezowy roboty Bezy 😋


Jeden taki też się na niego czaił 😅


Poniżej wcześniejszy torcik, którym Beza ratowała mi kiedyś życie: 

– Czy mogłabyś przesłać mi przepis na krem do tortu bezowego? – piszę z samego rana, ja, rasowy laik pieczeniowy chcący porwać się z motyką na słońce.

– Na kiedy potrzebujesz tego tortu?

– Na już – odpowiadam zgodnie z prawdą.

– To już nastawiam bezę i biorę się za krem.

No, ja w sumie też nie mam do siebie zaufania w tej kwestii 😅




sobota, 13 kwietnia 2024

sentymentalnie

– Uwielbiam miejsce w życiu, w którym się znaleźliśmy – powiedział.

– Tak? – odparłam z udawanym zdziwieniem wtulona w jego ramiona, a w tle leciał właśnie szósty sezon The Good Doctor.

– Tak! Uwielbiam nasz dom, który razem zbudowaliśmy – potwierdził, mając na myśli metaforyczne znaczenie słowa dom.

– Tak? – powtórzyłam znów.

– Tak! Mamy rodzinę, w której jest miłość, szacunek i zaufanie. Zbudowaliśmy nasze marzenie.

– Mamy też gwarancję długiego życia.

– Tak? – zapytał, by role mogły się odwrócić.

– Tak! Kredyt, drogi panie, kredyt.

Takie życie to ja rozumiem!




czwartek, 11 kwietnia 2024

prawda

Najlepszą formą obrony własnej prawdy 

jest utrwalenie jej w sobie. 

A świat niech myśli, co chce.

środa, 10 kwietnia 2024

koniec i początek

Może być miło i sympatycznie. Spotkałam się dzisiaj z rodzicami moich wychowawczych dzieci po raz ostatni. Było sentymentalnie, roztkliwiająco, choć troszkę smutno – jakiś rozdział został zamknięty.

Czteroletnia współpraca obfitowała w przeróżne wrażenia, czasem milsze, innym razem mniej, ale zawsze udawało nam się znaleźć dobre rozwiązanie problemu, z jakim akurat się zmagaliśmy.

Te cztery lata były dla mnie ważną lekcją. Potrzebną. 

Ciekawe, co przyniesie jutro? Co przyniesie nowa klasa, której wychowawcą zostanę od września. Obym umiała wykorzystać naukę, jaką zdobyłam w ciągu ostatnich kilku lat.

mądrość

 między bodźcem a reakcją

jest przestrzeń na mądrość

wtorek, 9 kwietnia 2024

miejsce

Jeśli miejsce, w którym właśnie jestem, to dopiero półmetek, albo nawet nie, to okazuje się, że mnóstwo czasu przede mną. 

Co mogę zrobić, mając dwie zdrowe ręce i dwie zdrowe nogi, sprawny umysł i życzliwość wszechświata? Duży krok do przodu i dwa małe w tył, służące uporządkowaniu pozostawionych na później spraw. 

Życzę sobie owocnego dalszego życia i czasu, którego nie zamierzam trwonić. 

A Ty w jakim miejscu teraz jesteś? Co jeszcze możesz i czego chcesz? 

Po prostu zrób to.

poniedziałek, 8 kwietnia 2024

Lady Gaja

Zaczęło się 😁

Lady Gaja we własnej osobie, czyli…

codzienność, która mnie porusza 

i cieszy drobnostkami.


niedziela, 7 kwietnia 2024

wspomnień czar

Są piosenki, którymi mogłabym opowiedzieć swoje życie. 

Budzą obrazy, zapachy, wspomnienia. 

Do tej bardzo lubię wracać 👇



wdzięczność

Skoro już obrabiam ludziom tyłki w Internecie, posunę się dalej. A co. 

Są w szkole, w której pracuję, dwie nauczycielki wychowania fizycznego. Przyjaźnią się od lat, dlatego zdarzyło mi się kiedyś powiedzieć:

– Uwielbiam patrzeć na bliskość, jaka was łączy.

Każda z nich – dusza człowiek. Gotowe do wsparcia w każdym momencie i absolutnie nic, ani nic, nie oczekują w zamian. Nie raz zdarzyło się, że którąś z nich prosiłam o radę. Są ode mnie starsze i na pewno bardziej doświadczone życiowo, więc ich zdanie bardzo się dla mnie liczy. Życzliwość, jaką za każdym razem mi okazują, noszę w swoim sercu i czerpię z niej w momentach, gdy zdarza mi się zapomnieć, co w życiu jest naprawdę ważne. I chociaż nie mówią MIŁOŚĆ, WSPARCIE, SZCZEROŚĆ, WZAJEMNOŚĆ, wyczytuję to z ich postaw. Są nie tylko nauczycielkami wychowania fizycznego, ale też nauczycielkami życia. Cudownie jest znać kogoś takiego.

Aura, kiedy odszedł Kaj (nie mówiłam jej o tym, ponieważ w pierwszych dniach po jego śmierci trudno mi było wyrazić ustnie cokolwiek), podarowała mi kawałek pysznego tortu i uściskała tak serdecznie, że do dziś roztkliwiam się na myśl o tamtej chwili. Skąd wiedziała, że potrzebuję ciepła i serdeczności?

Gejsza, chociaż uważam ją za najspokojniejszą osobę na świecie, wyraża złość, gdy dostrzega, że ktoś jest wobec mnie nie w porządku. Jest w tym tak prawdziwa i naturalna, że nie mam najmniejszych wątpliwości, że jest po mojej stronie. W każdej sytuacji. 

Dlaczego jako dziecko nie lubiłam WF-u i nauczycieli tego przedmiotu? Przecież to są wspaniali ludzie. Bardzo im dziękuję za obecność w moim życiu.

sobota, 6 kwietnia 2024

[...]

topię czasami

słowa w milczeniu

smutek w spojrzeniu

ból w ciężkim oddechu 


na dnie serca znajduję spokój



piątek, 5 kwietnia 2024

wariacik

Proszę bardzo, jaki wariat.

Siatka się przydaje.

I to bardzo!



trudności komunikacyjne

– Mogłabyś powtórzyć? – pyta po raz kolejny podczas rozmowy.

– Czy mógłbyś po prostu mnie słuchać?

– Przecież to robię.

– A mógłbyś słuchać wyraźnie?


On niewyraźnie słucha. Ja niewyraźnie myślę.

Czy mógłby nam ktoś powiedzieć wyraźnie, jak skutecznie rozmawiać?

czwartek, 4 kwietnia 2024

miłośnie

Wbiega do domu po szkole i rzuca się w moje ramiona.

– Wiesz, bardzo cię kocham – mówi lekko, ale i z przekonaniem.

– Tak? – udaję zaskoczoną – A co dla ciebie oznacza kochać?

– To chcieć dla drugiej osoby jak najlepiej. 


Mądra bestia. Bardzo mądra. 

To ja ją tak wychowałam 😉

środa, 3 kwietnia 2024

cztery lata później

...znów wylądowałam na zdalnym, ponieważ zapaliła nam się szkoła. Ale to chyba niejedyny powód. Drugi to grypa, którą właśnie przechodzę. A dokładniej: grypa nauczycielska. Czas, kiedy nie muszę wychodzić z domu, to przecież najlepszy czas na chorowanie. Zawsze mi się to zdarza w dni wolne od szkoły/pracy. W weekendy, święta i ferie. A co!

O wydarzeniach sprzed czterech lat przypomniał mi Facebook 😊



poniedziałek, 1 kwietnia 2024

wieś w środku miasta

Stwarzam sobie wieś w środku miasta. Proces wciąż trwa i potrwa jeszcze pewnie długo. Cieszy mnie każda nowa rzecz, a wraz z nią możliwości, jakie daje. Mam borówki, porzeczki, maliny i... Od teraz również agrest. Zasadzony w liczbie dwóch sztuk tuż przy podeście, na którym znajdują się huśtawka i fotele. 

Totalny chillout. Wyobraź sobie, że siedzisz wygodnie na huśtawce, która kołysze się w rytm twojego oddechu. Powoli, spokojnie. Leniwie wyciągasz rękę i chwytasz   garść dojrzały agrest, który później ze smakiem pożerasz. Czujesz to? To dopiero życie!