niedziela, 12 listopada 2023

miłość ukryta w słowach

Okazuje się, że wszystko jest kwestią interpretacji. Nie wystarczy odkryć dosłowny sens otrzymanego komunikatu, trzeba jeszcze umieć czytać między wierszami i my, nauczyciele Goethego, dobrze o tym wiemy.

Wchodzi wczoraj do pokoju nauczycielskiego nasza przełożona. Uśmiechnięta, serdeczna i milsza bardziej niż kiedykolwiek. Aż się nogi pod nami wszystkimi ugięły; krzesła pod tymi, którzy siedzieli. Patrzymy jeden po drugim, jakaś groza niepostrzeżenie zajrzała do naszych spłoszonych wnętrz.

– Dzień dobry wszystkim! – mówi dyrektorka – Miło was widzieć.

Oho! Popłoch sięgnął zenitu. Nie może być dobrze.

– To ja już może sobie pójdę – mówi psycholog i natychmiast kieruje kroki w stronę drzwi – ta zawsze wie, jak się zachować.

Milknę w odruchu samoobrony, wlepiam nos w leżące naprzeciw mnie notatki i czekam w napięciu na rozwój sytuacji. Kto mógł, ten się ewakuował, cała reszta, ze spuszczonym wzrokiem i pochyloną na znak pokory głową, czeka najgorszego.

– Co jest? – pyta zbulwersowana dyrektorka – Człowiek raz chciał być miły, a tu taka reakcja. 

A my przecież wszyscy dobrze wiemy, że najwyższy stopień serdeczności zawiera się w słowach: „Nienawidzę was wszystkich!”, wypowiedzianych przez pracodawcę tuż po przekroczeniu przez niego progu drzwi wejściowych do pokoju nauczycielskiego.

"Nienawidzę was!" – to jest prawdziwa miłość.

czwartek, 9 listopada 2023

matczyne ciepło

Trudne, bardzo trudne jest życie dziecka w wieku szkolnym. Oprócz ciężkiego plecaka musi udźwignąć mnóstwo przykrych sytuacji, przed którymi nie potrafi i nie może nawet się ustrzec. Czasami tak przykrych, że aż brakuje słów. W takich chwilach wbiega po lekcjach do domu i wskakuje matce na kolana, zwijając się przy tym w kłębek łatwy do utulenia.

– Czy wiesz – pyta po wylaniu miliona łez – Jak cudownie jest przytulić się do mamy, gdy jest tak bardzo źle?

Nie, nie wiem – kobieta myśli z bólem i na chwilę zanurza się w melancholii i w obudzonej nagle tęsknocie za tym, czego nie miała, żeby za chwilę – zdając sobie sprawę z roli, jaką w tej relacji pełni – szybko się ocknąć.

– Wiem – odpowiada najcieplej, jak umie – Jak to jest trzymać w swoich ramionach malutką, kochaną córeczkę, głaskać ją po główce, po pleckach, słyszeć jej zmieniający się wraz z emocjami oddech i czuć ciepło delikatnego ciałka. Cudownie jest tego doświadczać.

środa, 8 listopada 2023

[...]

Kwiatek, którego się nie podlewa, umiera.

Nie rozmawiamy, nie piszemy do siebie, nie widujemy się, nie dzielimy się codziennymi sprawami, nie stwarzamy okazji – co się stanie z naszą przyjaźnią?

Chciałabym móc opowiedzieć Ci o wyprawie w góry, o zmaganiach z samą sobą i planach, jak się z nimi uporać. 

Chciałabym usłyszeć o Tobie...

Tylko przestrzeni brak.

wtorek, 7 listopada 2023

światełko

Czasami trzeba bardzo długo iść, żeby zobaczyć światełko. 


Dam znać, gdy błyśnie mi przed oczami.

poniedziałek, 6 listopada 2023

otwarte drzwi

Samotność jest tym większa, im większy uśmiech gości na twojej twarzy.
Znam dobrze jej smak. Jej kształt. Jej rozmiar.

Brakuje mi otwartych drzwi...

piątek, 3 listopada 2023

Słaba silna wola

Czego szukasz na szczycie Śnieżki w Karkonoszach? W ten pochmurny jesienny dzień? Mądrości mędrca, który pokonał każdy trud, by znaleźć się w miejscu triumfu? A może w miejscu przeznaczenia?

Miłości wszechświata, by z bliskiej wysokości mogła cię zalać życiodajnym ciepłem? Dlatego właśnie kierujesz spojrzenie ku górze i rozpościerasz ramiona w ciągłym czekaniu? Na cud?
Szacunku do siebie za niekoniecznie godny uznania wysiłek – dający co najwyżej uczucie spełnienia i ulgi?
To, czego szukasz w oddali, jest w tobie. W drodze do celu, wędrowcu, niech nie zwiedzie cię nigdy twoja słaba silna wola.