Trudne, bardzo trudne jest życie dziecka w wieku szkolnym. Oprócz ciężkiego plecaka musi udźwignąć mnóstwo przykrych sytuacji, przed którymi nie potrafi i nie może nawet się ustrzec. Czasami tak przykrych, że aż brakuje słów. W takich chwilach wbiega po lekcjach do domu i wskakuje matce na kolana, zwijając się przy tym w kłębek łatwy do utulenia.
– Czy wiesz – pyta po wylaniu miliona łez – Jak cudownie jest przytulić się do mamy, gdy jest tak bardzo źle?
Nie, nie wiem – kobieta myśli z bólem i na chwilę zanurza się w melancholii i w obudzonej nagle tęsknocie za tym, czego nie miała, żeby za chwilę – zdając sobie sprawę z roli, jaką w tej relacji pełni – szybko się ocknąć.
– Wiem – odpowiada najcieplej, jak umie – Jak to jest trzymać w swoich ramionach malutką, kochaną córeczkę, głaskać ją po główce, po pleckach, słyszeć jej zmieniający się wraz z emocjami oddech i czuć ciepło delikatnego ciałka. Cudownie jest tego doświadczać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz