środa, 24 kwietnia 2024

ciężar na głowę

Moja mama zawsze powtarzała: małe dzieci ciężar na ręce, duże dzieci ciężar na głowę. 

Wymyślił – wyjazd do Danii na zrywanie chwastów. Rwie się to to do dorosłości, kasa mu się marzy, a moja głowa staje się coraz cięższa.

Nie, żebym mu nie ufała, ale nie mógłby poczekać z wyskokami w dorosłość chociaż kilka lat? Cztery? Może pięć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz