– Uwielbiam miejsce w życiu, w którym się znaleźliśmy – powiedział.
– Tak? – odparłam z udawanym zdziwieniem wtulona w jego ramiona, a w tle leciał właśnie szósty sezon The Good Doctor.
– Tak! Uwielbiam nasz dom, który razem zbudowaliśmy – potwierdził, mając na myśli metaforyczne znaczenie słowa dom.
– Tak? – powtórzyłam znów.
– Tak! Mamy rodzinę, w której jest miłość, szacunek i zaufanie. Zbudowaliśmy nasze marzenie.
– Mamy też gwarancję długiego życia.
– Tak? – zapytał, by role mogły się odwrócić.
– Tak! Kredyt, drogi panie, kredyt.
Takie życie to ja rozumiem!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz