Kiedy Ziębuszka przesłała mi zdjęcie ogłoszenia Akrobaty, które stworzył w 2008 roku, i napisała:
To nie jedyna rzecz, którą kocham w tych kartkach (najważniejsza jest chyba NATCHNIONA IDEA zrodzona w umyśle kilkulatka), ale jednocześnie uważam, że brak ślepego przywiązania do reguł ortograficznych czyni te dzieła wyjątkowo niepowtarzalnymi.
– nie mogłam się z nią nie zgodzić.
(Akrobata)
Piurnik ŚE (!) znalazł – zatem słowa mają wielką moc.
Trzeba więc szukać rozwiązań, a nie problemów.
***
(Nastolata)
Jasny komunikat, niepozostawiający odbiorcy wątpliwości.
Należy spełnić wymagania, by osiągnąć cel.
***
(Nieletnia)
Dotarło do mnie: JESTEM ZBOCZONA!
Otrzymałam od córki kartkę ze ślicznymi gratulacjami i co zobaczyłam?
Piękny, fonetyczny zapis wyrazu 'piątka': jota po głosce 'p' wywodząca się z połączenia literowego 'pi + ą', oraz idealna realizacja nosówki 'ą' przed przedniojęzykowo-zębową 't' i, dodatkowo, odnosowione 'ę' w wygłosie 😛
Słabo?
Słabo.
Idę się leczyć.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz