Niewiele wiem na temat rodziców mojej babci Anieli. Dzięki wyprawie na południe kraju zgromadziłam trochę starych zdjęć, dokumentów, listów i zapisków, nad którymi ślęczę od kilku dni i zastanawiam się, co mogę z nimi zrobić. Znam już datę śmierci mojego pradziadka, ojca babci, ale nie wiem jeszcze, kiedy się urodził.
Niewątpliwie jest to dopiero początek mojej drogi. Dotarcie do źródeł nie będzie łatwe, ale mam znajomego, który od lat specjalizuje się w wyszukiwaniu informacji o przodkach. Przede mną wyprawa do Tarnogrodu, gdzie mam nadzieję odnaleźć archiwalia kościelne rejestrujące istnienie pradziadka.
W zasobach, jakie do tej pory zgromadziłam, znajduje się notatka spisana ręką babci.
Babcia źle zapamiętała datę śmierci swojego taty. Z aktu zgonu wynika, że zmarł nie 3, ale 6 marca.
link 👉 aktu zgonu 👇
Skąd wiem, że to babcia jest autorką notatki? Pod koniec życia złożyła mi pisemne życzenia, które wkleiłam do swojego pamiętnika, charakter pisma wskazuje właśnie na nią. Swoją drogą, te wszystkie "pozostałości", jakie mam, głęboko mnie poruszają.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz