sobota, 15 lutego 2025

ocalić od zapomnienia

Niewiele wiem na temat rodziców mojej babci Anieli. Dzięki wyprawie na południe kraju zgromadziłam trochę starych zdjęć, dokumentów, listów i zapisków, nad którymi ślęczę od kilku dni i zastanawiam się, co mogę z nimi zrobić. Znam już datę śmierci mojego pradziadka, ojca babci, ale nie wiem jeszcze, kiedy się urodził.

Niewątpliwie jest to dopiero początek mojej drogi. Dotarcie do źródeł nie będzie łatwe, ale mam znajomego, który od lat specjalizuje się w wyszukiwaniu informacji o przodkach. Przede mną wyprawa do Tarnogrodu, gdzie mam nadzieję odnaleźć archiwalia kościelne rejestrujące istnienie pradziadka.

W zasobach, jakie do tej pory zgromadziłam, znajduje się notatka spisana ręką babci.

Babcia źle zapamiętała datę śmierci swojego taty. Z aktu zgonu wynika, że zmarł nie 3, ale 6 marca.

link 👉  aktu zgonu 👇



transkrypcja 👇

Margines: A. 15 Korchów Michał Kożuszek

Zapis: Działo się w mieście Tranogrodzie dnia ósmego marca tysiąc dziewięćset trzydziestego ósmego roku o godzinie siedemnastej. Stawili się Michał Lembryk i Andrzej Bulicz pełnoletni rolnicy z Korchowa i oświadczyli, że dnia szóstego marca, roku bieżącego o godzinie dwudziestej zmarł w Korchowie Michał Kożuszek, lat sześćdziesiąt jeden liczący, wdowiec, rolnik, urodzony i zamieszkały w Korchowie, syn nieżyjących: Jana i Katarzyny z Bździuchów małżonków Kożuszków. Po przekonaniu się naocznie o śmierci Michała Kożuszka, akt ten stawającym świadkom przeczytany, przez świadków i Nas podpisany został.
[podpisy świadków i urzędnika]

Skąd wiem, że to babcia jest autorką notatki? Pod koniec życia złożyła mi pisemne życzenia, które wkleiłam do swojego pamiętnika, charakter pisma wskazuje właśnie na nią. Swoją drogą, te wszystkie "pozostałości", jakie mam, głęboko mnie poruszają.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz