wtorek, 10 grudnia 2024

wspólny cel, różne metody

W ramach przygotowań do świąt przeglądałam stare zdjęcia. Miło popatrzeć, jak dzieci rosną, zmieniają się, a my wciąż pozostajemy tacy sami. Żarcik. 

My też się zmieniamy, wiecznie docieramy, dostrajamy. Nieustannie dojrzewamy. Czasami sprzeczamy się o jakąś głupotę, próbując urealnić w ten sposób wewnętrznie stworzoną wizję czegoś. Najważniejsze jednak jest to, że chociaż czasami nasze metody są różne, cel jest taki sam, wspólny. Liczy się intencja, liczymy się MY.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz