Tak więc czekamy na święta. Ale w tym roku to zupełnie inne oczekiwanie niż w latach ubiegłych. Nie dopuszczam do głosu drzemiących na dnie serca tęsknot – chociaż może wcale ich już nie ma – i nie oglądam się na coś, czego nie mogę mieć. Zamiast tego staram się doceniać wszystko to, co mam, co zbudowaliśmy z M. przez ten cały okres wspólnej drogi. A naprawdę nie próżnowaliśmy 😉 I to właśnie, co wspólnie stworzyliśmy, po nas zostanie. Doszłam dzisiaj do wniosku, że:
Prawdziwą wartość ludzkiego życia określa to, co za sobą zostawia.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz