Uczucia nie są ani złe, ani dobre – są po prostu częścią tego, kim jestem...
Uczucia mogą być niewygodne, ale nie stają się przez to złe...
Każde z nich może być użyte dla mojego dobra, jeśli na to pozwolę.
Nie znam autora powyższych słów. Otrzymałam je jakiś czas temu od Ziębuszki. Ponieważ w pierwszej chwili wniosek w nich zawarty wydał mi się oczywisty, nie wczytałam się w nie. Zaakceptowałam ich znaczenie, jak akceptuje się oczywistości. Tak jest i koniec.
A jednak nie koniec. Uczucia mogą się materializować! Mogą oddziaływać na otoczenie. Są motorem działań, jakie kierujemy względem otaczających nas ludzi. Ujawniają się w intencjach, w zachowaniach i postawach – na poziomie intuicji są nie do zafałszowania. Kiedy czujemy, że coś jest nie tak, nawet jeśli słowa temu przeczą, to coś jest nie tak. Znacie to?
Uczucia są energią. Uczucia mogą być materią. Każde [...] może być użyte dla [...] dobra. Są częścią tego, kim naprawdę jesteśmy. Można z nich zrobić pożytek, dlatego kochajmy – sercem, czynami i słowami. Niech się ta nasza miłość (złożona mieszanka uczuć, zachowań i myśli) materializuje.
E = mc2
💖💖💖💖💖
W jakie działania przemieniasz swoje uczucia?
Co one o Tobie mówią?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz