Jest taka pustka, której nie da się wypełnić.
Jest taki ból, którego nie da się złagodzić.
I tak musi być. Jedyne, co mogę zrobić, to zaakceptować ich obecność. Są i będą, i żadna próba wyeliminowania ich niczego nie zmieni. Próbowałam przez lata – odwracałam uwagę, rzucałam się w wir pracy i starałam się w ten sposób udowodnić samej sobie, że wyzbyłam się wewnętrznej niewygody. Zupełnie niepotrzebnie. Ból i pustka w sercu są częścią mnie, ale nie mną, dlatego świadomie daję im przestrzeń, niech pobędą, niech wykrzyczą wszystko to, co mają do wykrzyczenia, i usną wyciszone. Nie walczę, akceptuję – pod takim właśnie znakiem mija rok 2024, mijają święta.
I robię swoje. Tworzę wspomnienia.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz