Każdy etap w moim życiu miał jakąś wartość. Przeglądałam dzisiaj zdjęcia z kilku ostatnich lat, które przywołały różne wspomnienia i do tamtych chwil ze wspomnień chciałabym czasami choć na chwilkę wrócić. Co to były za czasy! Z brakującą jedną parą rąk, a i tak daliśmy radę! Dzisiaj myślę o nich z rozrzewnieniem.
Już listopad, a to oznacza, że mentalnie przygotowujemy się do świąt. Tak! Co roku wymyślamy nowe aranżacje i staram się, żeby ten czas był dla mojej rodziny jak najprzyjemniejszy. Nastolatę poniosło i założyła dzisiaj czerwoną pościel w gwiazdki. A niech!
Ciekawe, jak Gaja zareaguje na śnieg, który pewnie już niedługo się pojawi. Czekamy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz