piątek, 15 listopada 2024

dylemat

Gorszy poranek? Tak właśnie było, ale po rozmowach z bliskimi szybko stanęłam na nogi. Miałam dylemat, i to wielki. I nawet mi nie doradzono, ani nie wskazano gotowych rozwiązań. Zamiast tego usłyszałam, że jedyne, co się liczy, to moje dobro, dlatego ich zdaniem mogę coś zrobić albo czegoś nie zrobić. Najważniejsze, żeby postąpić w zgodzie ze sobą. 

Podjęłam więc decyzję, a później się z niej wycofałam, bo zaczęłam czuć to, co mogłaby poczuć druga osoba – ból odrzucenia zwalił mnie na chwilę z nóg. Nie chciałabym tego ani dla siebie, ani dla kogoś innego.

Czy znów zapomniałam o sobie? O dbaniu o własny komfort i spokój ducha? Czy mam prawo wyrazić prośbę, która mogłaby kogoś zranić, ale jej realizacja bardzo by mi pomogła? A jakbym się czuła, gdyby po raz kolejny moja potrzeba została zlekceważona? Zaniechanie może mieć wielką moc. Rozmowy mają wielką moc. Dziękuję.

Praca nad sobą to jedyna pewna i niekończąca się praca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz