Dostałam wczoraj zastępstwo z jedną z klas 1. Nie uczę tych dzieci, więc nie mogły mnie jeszcze poznać. Przed lekcją, kiedy otwierałam drzwi do sali, podeszła do mnie przewodnicząca klasy, by poprosić o jedną drobnostkę:
– Przepraszam, pani Sowa? – zagadnęła.
– Nie – odparłam – Ale też z tych drapieżnych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz