Śniło mi się dziś, że siedziałam na krześle i znajoma obcinała mi włosy. W pierwszej chwili poczułam się bardzo zdezorientowana i niepewna, myślałam o tym, że przecież nie miałam w planach zmiany fryzury, ale później każdy spadający na podłogę pęk włosów przynosił mi ulgę, jakby spadał z mojej głowy jakiś ciężar. Kiedy wreszcie przejrzałam się w lustrze, odczułam głębokie zadowolenie. Ze snu wybudziło mnie pytanie: dlaczego? Wewnętrzny głos odparł natychmiast:
Ponieważ jesteś wystarczająco silna, aby przez to przejść.
Proces obcinania włosów, zgodnie z wiedzą sennikową, może oznaczać wewnętrzną potrzebę oczyszczenia duszy albo nadchodzące zmiany. Wybieram to pierwsze z uwagi na obecne w ostatnim czasie w moim życiu rozterki. Utwardzam fundamenty własnego bytu, starając się nie zapominać o tym, co się dla mnie naprawdę liczy. Jakbym zdawała właśnie egzamin z człowieczeństwa, dlatego z całych sił świadomie wzniecam w sobie miłość, zrozumienie, przebaczenie i pokorę. To mozolna podróż, którą – przyznaję się bez bicia – usilnie chciałam przyspieszyć i jak najszybciej zakończyć. Niepotrzebnie, ponieważ wszystko, co miało do mnie przyjść, pojawiło się w momencie, w którym miało się pojawić – nie mogło się to stać na moje zawołanie.
Wczoraj akurat zaaranżowałam rozmowę, po której stwierdziłam, że czuję dużą ulgę. Po niej pojawił się sen o obcinanych włosach. Przypadek?
Nie sądzę!
Poniżej załączam jeszcze otrzymany dziś o 4:11 cytat 💕 Czy Osoba, która mi go przesłała, mogłaby zdradzić autora poniższych słów?
wszystkie nasze serca biją tak samo.
Twoje serce dotyka mojego,
gdy dzielisz się swoją historią i wiarą.
Wiem, że część mnie, którą dzielę się z Tobą,
pozostanie w Twoim sercu.
Dzisiaj będę się cieszyć naszą wspólną siłą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz