niedziela, 13 października 2024

Tykocin

Zanim wyruszyłam do Tykocina, zaliczyłam grzybobranie – na miarę moich marnych możliwości. Na szczęście nie przepadam za potrawami z grzybów, w przeciwnym razie moje losy byłyby niepewne. 

 


Rynek w Tykocinie


W tykocińskiej synagodze poznałam historię Żydów ukazaną za pomocą opowieści, makiet i fotografii. Nić życia większości z nich przerwana została w Treblince. Pewne sprawy tak bardzo nie mieszczą mi się w głowie, że fakt ich zaistnienia w dziejach świata potraktuję milczeniem.

Przed powrotem do Warszawy zjadłam jeszcze obiad w żydowskiej restauracji – każdego dnia zresztą żywiłam się regionalną kuchnią – pychota!  Podróż po Podlasiu wymęczyła mnie, ale też głęboko usatysfakcjonowała. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz