– Jak tam przygotowania do świąt? – pyta Pina – Okna pomyte?
– W życiu. Nie zamierzam nawet tego robić – odpowiadam zgodnie z prawdą – Zakupy muszę zrobić.
– Nooo, ale prezenty już masz? – docieka.
– Oczywiście, że nie – mówię i czuję, że chyba powinnam się zmartwić.
Zamiast tego dodaję:
– Obudził się we mnie zwierz.
– To chyba dobrze, nie zabraknie ci motywacji – reaguje z entuzjazmem.
– Niestety to leniwiec.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz