– Wiesz – mówi dziś do mnie kolega z pracy – Jesteś taka...
Jaka? Myślę. I chyba nie chcę słyszeć.
– Taka – dodaje – Że gdybym miał żonę, to bym się z nią rozwiódł dla ciebie.
Grubo. Sami przyznajcie.
Najwięcej treści kryje się w milczeniu, w niewypowiedzianych – z różnych powodów – słowach, w wypełnionych po brzegi przestrzeniach między wierszami. W nich właśnie mieści się esencja życia i prawdy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz