sobota, 17 stycznia 2026

zamiast powoli usuwać się z życia, uczepił się go mocniej

Cały ten błękit. To książka o prawdziwej miłości i trosce, o obecności bliskiej osoby w momentach, gdy najbardziej jej potrzebujemy, o empatii i wzajemności, ale przede wszystkim o bólu, który jest nieodłącznym elementem każdego ludzkiego życia. Będę potrzebowała kilku dni, żeby historia, którą właśnie skończyłam czytać, ułożyła się miękko w moim sercu. Na razie przygniata i rozwarstwia, budząc trudne do udźwignięcia uczucia, ale pozwala też wierzyć, że dziecięca naiwność i wiara w dobro w ludziach mają sens, że nawet jeśli zostaniemy dotkliwie zranieni i poturbowani przez ludzi czy życie, zawsze pojawi się na naszej drodze ktoś, kto rozproszy mrok. 

💫💫💫

Chloé podnosi butelkę do ust, delektuje się winem przez kilka sekund, a potem mówi:

– Miałam dokładnie takie samo uczucie. Trzeba uważać.

– Na co?

– Żeby nie przespać życia. Wszyscy mamy do tego skłonność.

💫💫💫

– Tak, ale dlaczego ty?

– Dlaczego ja? Dlaczego nie ja? To wielka loteria wszechświata i tyle.

💫💫💫

Joanné po raz ostatni patrzy w jego bystre zielone oczy za okularami w zielonych oprawkach. Zdaje sobie sprawę z człowieczeństwa, którego dowiódł, i trudu, z jakim mu to przyszło. To właśnie stara się mu przekazać tym ostatnim długim spojrzeniem. Swoją wdzięczność.

💫💫💫

[...] czasami pozwalamy, żeby nasze uczucia nas osłabiały. Miłość, ta prawdziwa, zawsze powinna sprawiać, że czujemy się więksi. Nigdy na odwrót.

💫💫💫

Zanim da się życie, trzeba je kochać i sprawić, że będzie kochane.

💫💫💫

Skoro nie można się cofnąć, trzeba znaleźć najlepszy sposób, by pójść naprzód.

💫💫💫

Tak bardzo przywykliśmy do rozpamiętywania tego, co było, lub prób wybiegania w przyszłość, że rzadko jesteśmy naprawdę obecni w sobie.

💫💫💫

Zawsze się czuje takie rzeczy. Pęka ostatnie ogniwo i wiesz, że możesz odejść.

💫💫💫

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz