Obchodziłam dziś kolejne urodziny. W sposób mało spektakularny. I tak chyba lubię najbardziej. Byłam w kontakcie z najbliższymi mi osobami i dostałam od nich mnóstwo pięknych życzeń, które na pewno się spełnią. Wszystkie są dla mnie ważne, ponieważ pochodzą od ważnych dla mnie ludzi. Jedne były od Synka Wilku i mają dla mnie ogromne znaczenie chyba dlatego, że w nim samym jest coś wyjątkowego. Posiada ponadto talent językowy, co stwierdzam po przesyłanych mi historyjkach z jego udziałem, w których dokonuje akrobacji słowotwórczych.
Ostatnio na przykład, gdy Wilku opowiadała mu o dziejach swojej rodziny, a swoją opowiastkę zakończyła słowami: "I tak zamieszkaliśmy z moimi dziadkami", Synek odparł:
A moimi pradziadkami – i zwracając się do taty – a twoimi PRATEŚCIAMI
Rozczulił mnie, tworząc tę formę wyrazową. Jak dla mnie to majstersztyk słowotwórczy! Trzeba mieć niezłą wyobraźnię, żeby coś takiego wymyślić. Prateściowie? W życiu bym na to nie wpadła!
Zamieszczam kilka skierowanych do mnie życzeń, żeby nabrały mocy.
Samej sobie życzę POZOSTANIA SOBĄ. Żadnych masek, żadnych ról. Oczywiście utrwaliłam tę myśl, słuchając przez pół dnia piosenki Magdy Umer. Bo jakżeby inaczej!
Dostrzegacie zabawę słowami w tym utworze, ich dwuznaczność?
To coś na miarę możliwości Synka 😁







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz