piątek, 23 stycznia 2026

Rut i Boaz

Oglądałam wczoraj piękny film. Na pierwszy rzut oka fabuła zbyt słodka, by podobna historia mogła się kiedykolwiek wydarzyć. Zbyt dużo cudowności, zbyt dużo ochrony od Opatrzności, zbyt dużo dobrych, cierpliwych i kochających serc. A jednak. Wciąż jest mi to bliższe niż przekonanie, że świat jest zły.

Jedna z głównych bohaterek, starsza kobieta, która niedawno straciła męża i dorosłego już syna, będącego partnerem dziewczyny mieszkającej teraz razem z nią, powiedziała:

– Żałuję tylko, że nie ufałaś mi na tyle, by mi powiedzieć. By uwierzyć, że cię kocham  zamilkła na chwilę, a potem dodała w sposób, jakby przytaczała właśnie argument nie do zbicia  Gotowałam dla ciebie.

No i rozczuliły mnie te słowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz