Całkiem niedawno, bo już po świętach, Ziębuszka podzieliła się ze mną metrową historyjką. Króciutką, ale ciepłą i zachwycającą. Muszę ją tu mieć.
[...] To było mgnienie, głównie słuchowe, potem się obejrzałam. Usłyszałam: "Dziękujemy, pociągu". To na pewno. A potem chyba jeszcze: "Za drogę", nie jestem pewna. Chłopczyk, bardzo mały, z mamą za rączkę. Dla mnie król [...].
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz