Przeżyć wiele i pozostać sobą... Da się?
Zastanawiałam się nad tym i próbowałam nawet wmówić sobie, że nic się nie zmieniło. Bałam się straty zaufania do ludzi i tego, że stanę się bardzo podejrzliwa albo (nie daj, Boże!) zgorzknieję, utracę sens i radość życia. Od kiedy jednak świadomie zaczęłam słuchać swojej intuicji, wszystko zaczęło układać się samo. Nie potrzebuję już fachowych poradników i drogowskazów, a mój system wartości, który nie uległ zmianie, umocnił tylko swoje fundamenty. Zbudowałam na nim całe swoje życie i jestem z tego życia zadowolona.
Co zatem się zmieniło? Bardzo wiele, ale o tym innym razem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz