Też tak macie, że jak przychodzi wiosna, a za oknem świeci słońce, budzi się w Was optymizm? Taki szczególny? Podszyty nadzieją?
Ja odczuwam spokój w takich chwilach i pielęgnuję radość, którą mam w sobie. Wzniecają ją dodatkowo zwierzęta wyrywające się od rana do ogródka. One też są pobudzone i rozentuzjazmowane. Milo opracowuje plan ucieczki za ogrodzenie, uważnie wpatruje się w zabezpieczenie i w swojej główce tworzy system ominięcia przeszkody. W chwilach knucia jest bardziej skupiony niż kiedykolwiek. Gaja kopie doły! Ciągle muszę ją korygować i mam wrażenie, że chwilami działa z premedytacją. Jakby cieszył ją mój zryw, bieg i podskok. Co ja się nalatam za nią, to moje.
Trwaj, chwilo, jakże jesteś piękna!*
* Faust, J. W. Goethe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz