Śniło mi się dzisiaj, że otrzymałam telefon, w którym poinformowano mnie, że zmarła moja mama. Zupełnie nagle i bez zapowiedzi. Prawdopodobną przyczyną śmierci był zator. W pierwszej chwili poczułam się bardzo zdezorientowana, a później zaczęłam żałować straconego czasu. Tych wspólnych chwil, które nigdy się nie wydarzyły. Zrodziły się smutek i tęsknota, i wielki, przejmujący żal.
💫 przemiana i odrodzenie – sen o śmierci mamy może być […] metaforycznym wyrazem zmian, które przechodzisz w swoim życiu. Może symbolizować koniec pewnego etapu życia i początek nowego, pełnego zmian,
💫 przepracowanie emocji – sen może wynikać z doświadczenia traumy. Może być także próbą podświadomego zrozumienia i rozwiązania krzywdzących emocji lub zdarzeń z przeszłości.
A moja interpretacja? Zachowam ją głęboko w swoim sercu. Żeby ją przedstawić, musiałabym napisać o czymś, o czym nie chciałabym pisać. Dużo bólu we mnie czasami, i tęsknoty, ale sobie radzę.
Dawno, dawno temu doszłam do wniosku, że więzy krwi to szczególny rodzaj więzów. Sformułowałam wtedy myśl, że nikt obcy nie może nigdy stać się tak bliski jak rodzina, bo ta, nawet jeśli odległa, zawsze się o nas upomni. Moja mama powiedziała mi kiedyś, że krewny, jeśli nawet nie zapłacze nad nami w trudnych chwilach, to chociaż się skrzywi, a obcy... nie splunie nawet w naszym kierunku. W razie nieporozumienia czy problemów odwróci się na pięcie i zajmie się wyłącznie swoim życiem. Trzeba znać swoje miejsce w szeregu.
Nie wiem, czy dziś zgadzam się ze wszystkim, o czym kiedyś usłyszałam, i czy moje wnioski wciąż byłyby takie same. Chyba nie, chociaż zdarzyło mi się znaleźć w relacjach, które wydawały mi się bliskie i w których szukałam spełnienia, a później wszystko się rozpadało. Ale zdarzyło mi się też stworzyć relacje z ludźmi, tak dzisiaj o nich myślę, którzy są spełnieniem moich marzeń. Czuję się przy nich ważna, moje potrzeby się liczą, mogę na nich polegać tak samo, jak oni mogą polegać na mnie. Dzisiaj powiedziałabym, że wszystko zależy od człowieka, od jego podejścia do ludzi i do życia. I nie ma znaczenia, czy jest kimś znajomym, czy kimś z rodziny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz