Takie to życie. Niby już wszystko odkryto i wszystko nazwano, zbadano każdy aspekt ludzkiego istnienia, a my ciągle szukamy igły w stogu siana. Istoty istnienia i tej jednej, jedynej prawdy. Idziemy drogą, jaką przed nami szło wielu. Zadajemy te same pytania, mamy te same dylematy. I znajdujemy odpowiedzi – zależne od położenia. Brodzimy na co dzień w gęstym błocie trosk i niepewności, wciąż nie przestając liczyć na cud olśnienia. Kto doznał, niech się pochwali.
Ciekawe, w jakim punkcie znajdę się u kresu drogi. Może nie martwym, choć przecież martwym na pewno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz