czwartek, 17 kwietnia 2025

babcia

Śniła mi się wczoraj moja babcia. Siedziała w naszym ogródku na szarej kanapie, a ja krzątałam się wokół niej zupełnie naturalnie, jakby jej obecność była codziennością. Gdy do niej podeszłam, powiedziała, że musi iść, ponieważ ma coś ważnego do załatwienia, że nie może odłożyć tego na później, ale wróci, jak już wszystko uporządkuje. We śnie była prawdziwa i przede wszystkim żywa. Dopiero przed samym rozstaniem uświadomiłam sobie, że już jej nie ma i że jej podróż potrwa nieprzyzwoicie długo. Nie próbowałam jej zatrzymywać, choć czułam ogromny smutek. Zdążyłam na szczęście poczuć bliskość i ciepło, i przede wszystkim serdeczność babci. 

Co oznacza ten sen? Prawdopodobnie osiągnięcie jakiegoś kolejnego etapu w moim życiu. Z całkowitym spokojem przyjęłam złożoną deklarację i nie próbowałam wymuszać zmiany decyzji, jakbym wreszcie zrozumiała jedną ważną rzecz:

Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do ciebie wróci, jest twoje.

 Jeśli nie, nigdy twoje nie było.

(Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz