Wchodzę do pokoju Nastolaty, rozglądam się wokół i mówię w końcu:
– Dziecko, czy mogłabyś czasami zwrócić uwagę na porządek w twoim pokoju?
– Ja zwracam – odpowiada z przekonaniem.
– Tak? – dziwię się i wskazuję palcem na paprochy na podłodze.
– No tak. Wczoraj spojrzałam na podłogę i powiedziałam: "O, Jezu!".
– I co zrobiłaś?
– Nic, ale uwagę zwracam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz