– Czego się bałaś? – zapytał głos.
– Nie wiem.
– Chyba tego, czego mogłabyś się o sobie dowiedzieć.
– Nie przeraża mnie prawda o mnie.
– To dlaczego zrezygnowałaś ze spotkania?
– Rozmowa w emocjach nie miałaby sensu. Nie doprowadziłaby do niczego dobrego.
– Mogłaś przyjść później.
– Zanim emocje opadły, zamknęły się przede mną drzwi.
– I co teraz? Co byś powiedziała, gdybyś dostała jedną, jedyną szansę, żeby się wypowiedzieć?
– Powiedziałabym: patrzę na ciebie sercem, ponieważ tylko ono pozwala mi dostrzec kruchość twojego wnętrza i potężny lęk i wierzyć, że to wszystko nie było przeciwko mnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz