czwartek, 11 lipca 2024

Fryszerka

Fryszerka i znajdująca się w starym młynie smażalnia ryb, gdzie pierwszy raz w życiu jadłam jesiotra – wyłowionego i przygotowanego na miejscu. Niebo w gębie!
Można było jeszcze zamówić karpia albo pstrąga, ale ponieważ te dwie pozostałe ryby mogę dostać również w innych miejscach, tzn. w tych, które znam, zdecydowałam się na degustacyjny debiut. 
I dieta poszła się paść. Biblijna oczywiście 😅






Drodzy Państwo, podano jesiotra!
😋😋😋



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz