Dzisiaj o tym, jak staliśmy się sierotami. Niedosłownie oczywiście, ale tak właśnie się czujemy. Młode w Anglii, a Bobasek od 25 czerwca w Danii robi za rolnika (raczej nie tego, który szuka żony). Mam tak dużo czasu, że zabrałam się za metamorfozę pokoju Nieletniej, ponieważ już jej się znudziła wymarzona, bez której nie mogła żyć, antresola.
Gdybym chciała wrzucić wszystkie zdjęcia, jakie otrzymujemy, zużyłabym chyba wszystkie strony na blogu 😉, dlatego ograniczę się do umieszczenia kilku poglądowych fotek, tym razem z Danii.
Na szczęście mamy jeszcze tych dwoje pod opieką
👇👇👇

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz