– Gdybyśmy w ogóle nie mieli Kaja, nie musiałabym teraz tak bardzo cierpieć – pełna rozpaczy powiedziałam w rozmowie z moją drugą Pełną Połówką – Czuję, jakby ktoś oderwał brutalnie jakąś część mojego ciała.
– Naprawdę myślisz, że ból, jaki teraz przeżywasz, to za wysoka cena za to, co Kaj wniósł do naszego życia?
– Chcesz przez to powiedzieć, że ten ból jest miarą miłości?
– Właśnie tak.
Zamilkłam na chwilę, żeby później dodać:
– Jeśli tak na to spojrzeć, to mój ból nie dorasta do pięt miłości, jaką Kaj nas obdarował.
Ta rozmowa wiele zmieniła. Poczułam nagle ogromną wdzięczność i zrozumiałam wreszcie (uff! lepiej późno niż wcale) sens poniższych słów:
Ziębuszka
Dzięki Wam przeżył wspaniałe życie pełne miłości i radości. I odwzajemniał się tym samym.
Bibi
Wiem, to strasznie boli... Ale byliście z nim całe jego szczęśliwe życie... Nie mógł trafić lepiej.
Czy to przypadek, że napisały to Psiary?
Mam wspaniałych, mądrych ludzi obok siebie, którzy pokazali mi, co naprawdę się liczy. Z całego serca dziękuję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz