Zwiedził już wszystkie zakamarki domu. Zajrzał do szafy, do pralki i do garażu. W ogródku pobył zaledwie dwie chwile – jak nigdy – i wrócił, by szukać dalej. Oplata się ciągle wokół moich nóg i czeka, z wyraźną tęsknotą w oczach, na cud.
Jak mu wytłumaczyć, że cudu nie będzie?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz