Przywróciliśmy życie naszemu domowi.
Reanimacja kota – pomyślna.
Przedstawiam Państwu Gaję!
Kaj był wyjątkowy i chcemy, żeby taki pozostał w naszej pamięci.
Potrzebujemy kochać i być kochani, dlatego w naszym domu pojawiła się Gaja.
Za serce chwycił nas i przekonał znaleziony w sieci
TESTAMENT KOCHANEGO PSA:
Ludzie, nim odejdą, zapisują w testamencie swój dom i wszystko, co mają, tym, którzy zostają.
Gdybym mógł swoimi łapkami zrobić to samo, moja ostatnia wola wyglądałaby tak:
– mój szczęśliwy dom,
– miseczkę i posłanie,
– kolana, na których kładłem głowę,
– ręce, które głaskały,
– głos, który mnie wołał,
– serce, które mnie kochało, zapisuję w ostatniej woli głodnemu, chudemu, smutnemu, przerażonemu Psu w potrzebie.
Kochany Człowieku, Twoja miłość to wszystko, co miałem, więc po moim odejściu nie mów: „już nigdy nie pokocham innego psa”, lecz wypełnij mój testament i daj wszystko, co miałem, komuś, kto tego bardzo potrzebuje.
Twój Pies.
------------



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz