Umówiłyśmy się, że wykonam przelew "na telefon", wykorzystując bardzo modną ostatnio i wygodną metodę. W tym skomputeryzowanym świecie nie wszystko może pójść tak, jak sobie tego życzymy, dlatego po wywiązaniu się z umowy wolałam upewnić się, że wszystko jest w porządku.
– Dasz znać, czy doszło? – pytam.
– Tak. Zaczekaj, już sprawdzam – odpowiada Goga.
Po krótkiej chwili.
– I? – dopytuję.
– Możesz wysłać jeszcze raz?
Ha, ha!
Aż tak naiwna to nawet ja nie jestem.
Żartownisia jedna 😂😂😂
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz