To już mój 43. wrzesień. Od wielu lat w tym okresie słucham tej samej piosenki, którą już kiedyś udostępniałam na blogu. Dziś oczywiście znów to zrobię. Tym bardziej, że aura jesienna, za oknem deszcz i półmrok, a ja, otulona grubym kocem z kubkiem gorącej kawy w dłoniach, zanurzam się we własnym istnieniu. Mam wszystko, czego potrzebuję, by czuć się bezpiecznie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz