niedziela, 14 września 2025

[***]

już od dawna nie ma cię 

w zasięgu ręki i w skrzypnięciu drzwi

a jednak – przechadzasz się nocą

główną ulicą mojego umysłu

i wciąż wykonujesz ruchy

zastygłe w przestrzeni sprzed lat


kurczę się w sobie jak dawniej

powtarzam szeptem – to tylko sen

to tylko echo tamtych chwil

rozkołysane zimnym wiatrem

mknące na oślep przed siebie 

trafiło przypadkiem do moich drzwi 

 

niech sól rozsypana na progu

chroni mnie dzisiaj przed snem 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz