Ziębuszka przesłała wczoraj filmik z nadmorskiego spacerku Koko i Mani. Obejrzałam z przyjemnością i doszłam do wniosku, że psy mają dzisiaj lepiej niż ludzie 😉 Oczywiście, że ja też chciałabym brodzić spokojnie po plaży, na której mogłabym spotkać na przykład Starszego Pana znad Morza, zamiast zajmować się aktualnymi obowiązkami. No ale cóż, nie jestem psem, a w szczególności psem Ziębuszki. Moja strata.
Ale jak sobie oglądałam filmik, jeden szczegół przykuł moją uwagę. Żarówiaste, oczojebne smycze – różowa i zielona. I dopiero wtedy uświadomiłam sobie zestawienie tych samych barw w moim ogródeczku. Wcześniej się nad tym nie zastanawiałam i nie planowałam z góry takiego właśnie zestawienia, dlatego oficjalnie oznajmiam, że barwy roku 2025 to róż i zieleń 🩷💚
kadr z filmu
kolorki w ogródku
🩷💚🩷💚🩷💚🩷💚🩷💚
Uświadomienie sobie powyższego zestawienia to jeszcze nie koniec! Komentując wczorajszy wpis na blogu, Ziębuszka napisała: „Ale może wolisz w swoim ogródeczku mniej ekspansywne i żarłoczne kwiatki”, pisząc o propozycji, jaką jest konwalia.
Wolę? O, matko! Dotarło do mnie w tamtym momencie, że cała rabatka została mi podarowana przez trzy różne osoby i stworzyła się sama. I WOLĘ właśnie te odmiany, które już tam są, choć nie dokonałam właściwie żadnego wyboru. Ale kto wie, może od dzisiaj zacznę woleć też konwalie i za jakiś czasie sobie je sprawię.
Uświadomienie sobie faktu, że otrzymałam wszystkie rabatkowe kwiatuszki, bardzo mnie wzruszyło. Bardzo.
Dziękuję 💛🩵





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz