pukałam uparciedo zamkniętych drzwigłuche na stukot i głosu tonzawarte szczelnie na spusty trzyw swoim zawzięciu odrzekły mi
wejdź rozgość rozejrzyj sięzanurz stopę w marzeń toni
otul proszę zimne dłonie
poczuj się jak w swoim domututaj spełnią się twe sny
żyłam długo marzeniamiwciąż pukałam wciąż trudziłamumysł serce ręce dwiei wierzyłam w słowa pustei w głos drzwi co rzekły mi
wejdź rozejrzyj rozgość siębo my drzwi jak to drzwiotworzymy się dla ciebiei przed tobą już na zawszeodsłonimy wnętrze ci
drzwi złożyły deklaracjęroznieciły wiary ogieńże na świecie pośród zgiełkupośród trudów i zawieisą otwarte dla mnie drzwi
wejdź rozejrzyj rozgość sięmusisz jedno wiedzieć tylkonie da się otworzyć drzwico bez klamki są i domuchoć ten w jaźni wciąż się tli
co to znaczy?
że pukałaś do złych drzwi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz