Nie wyznaję MATKOTERESIZMU. Zostałam matką, ponieważ bardzo tego chciałam. Czynności, jakie kiedykolwiek wykonałam, traktuję jako swój obowiązek albo wyraz wolnej woli. Dbam o bliskich najlepiej, jak potrafię, ponieważ chcę, żeby byli szczęśliwi, spokojni, spełnieni i zdrowi i żeby wiedzieli, jak powinni dbać o siebie. Nieprzespane noce, tony pieluch, wizyty w szpitalach, mniejsze i większe problemy? Życie, które przyjmuje się z dobrodziejstwem inwentarza 😉 Nie oczekuję wdzięczności za coś, co robię lub robiłam z własnej woli, chcąc dla kogoś dobrze.
Jestem, jaka jestem, bo chcę.
Kocham, bo chcę.
Dbam o drugą osobę, bo chcę.
Jestem miła, bo chcę.
Pomagam, bo chcę.
Troszczę się, bo chcę.
Daję to, co mogę dać, bo chcę.
Nie żałuję więc gestów, które były dobre i mogły chociaż w malutkim stopniu sprawić komuś radość. Nie żałuję czynów, którymi nie wyrządziłam nikomu krzywdy. Nie żałuję zachowań zgodnych z moimi wartościami i światopoglądem. I gdybym mogła cofnąć czas, postąpiłabym tak samo. Wybór dobra działa w dwie strony. Jednej daje poczucie ważności, drugiej spokojny sen.
Nie jestem ideałem i daleko mi do niego. Popełniłam w życiu mnóstwo błędów. Wiele z nich udało mi się naprawić, ze świadomością innych muszę żyć. Czasami zabrakło cierpliwości, uważności, zrozumienia. Bywało, że słuchając drugiej osoby, nie słyszałam tego, co miała mi do powiedzenia. Tego naprawdę żałuję i gdybym mogła cofnąć czas, chciałabym postąpić inaczej.
Matkoteresizm? To nie dla mnie!
Jeśli coś dla kogoś robię, to dlatego, że chcę,
jeśli czegoś nie robię, to dlatego, że nie chcę.
Mam tak od bardzo dawna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz