poniedziałek, 8 stycznia 2024

nie kombinuj!

Najprostsze rozwiązania, których pomysłodawczynią jest niezastąpiona Kali, są najlepsze.

"Nie życzę sobie, żebyś nachodził mnie w pracy bez wcześniejszego umówienia się ze mną" – napisałam w końcu.

"OK" – odparł.

OK? To ja przez dwa dni gryzłam się z myślami i zbierałam w sobie, żeby on mi teraz napisał OK? W ogromnym napięciu, z jakimś zakorzenionym wewnętrznie lękiem, który nawet na chwilę nie dawał mi spokoju, błąkałam się po domu z kąta w kąt, szukając najwłaściwszych słów, żeby go nie zranić, a jednocześnie przekazać jasny komunikat, a on pisze OK? Bez dyskusji? Bez zająknięcia nawet?

Ano! Bez!

Od teraz Kali już zawsze będzie miała mnie na głowie ;) Aż w końcu dostanę od niej wiadomość: "Nie życzę sobie..." ;))))

2 komentarze:

  1. Doczekałaś się!
    Nie życzę sobie, żebyś tak rzadko do mnie przychodziła ;) Namawiam Cię na te wspólne herbatki i namawiam, ale jakaś taka oporna mi się wydajesz ;)

    OdpowiedzUsuń