– Poloniści i tak mają najłatwiej – dewaluuje w odpowiedzi mój trud.
– Bo? – oburzam się lekko.
– Bo Wielką Improwizację mają w małym paluszku.
Powiedział, co wiedział. Ten, który jeszcze dzisiaj ma wolne.
Najwięcej treści kryje się w milczeniu, w niewypowiedzianych – z różnych powodów – słowach, w wypełnionych po brzegi przestrzeniach między wierszami. W nich właśnie mieści się esencja życia i prawdy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz