środa, 10 grudnia 2025

odwiedziny

Odwiedził mnie mój wychowanek, który naukę w liceum skończył już jakiś czas temu. Pogawędziliśmy troszkę na temat tego, co dzieje się w jego życiu  a dzieje się dużo, co niezmiernie mnie cieszy. Spełnia się w roli, jaką sam dla siebie wybrał, pokonał trudności, które momentami, kiedy był jeszcze uczniem szkoły średniej, wydawały się nie do pokonania. I wcale nie mam na myśli problemów w nauce, bo takich nie miał  wyjątkowo zdolna bestia – ale te osobiste, jakim nie podołałby niejeden dorosły.

 Chciałbym przyjść jeszcze kiedyś do pani na lekcję i pokłócić się zdrowo jak kiedyś  powiedział.

 Ano! To były czasy – odparłam  Ja też za tym tęsknię. Twoja obecność, a w szczególności twoje interpretacje dużo wnosiły. Zawsze miałeś ciekawe spojrzenie na literaturę.

Kiedy odchodził, rzuciłam jeszcze na pożegnanie:

 Pozdrów koniecznie swoją mamę. To bardzo mądra kobieta. 

 Wiem! To w końcu najważniejsza kobieta w moim życiu!

I się wzruszyłam. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz